Ponad 3 miesiące musieliśmy czekać na odpowiedź Ministerstwa Edukacji Narodowej na nasze pismo, w którym zawarliśmy pytania co do niektórych praktyk stosowanych w szkołach, a mogących naruszać prawa ucznia. Jak się dowiadujemy z treści pisma, odnosi się ono także do naszego pisma do wiceministra Kopcia, które wysłaliśmy… w sierpniu!

Nasze wystąpienie ws. praw uczniów pełnoletnich w szkołach wystosowaliśmy m. in. do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania Adama Lipińskiego. Pan Adam Lipiński postanowił po naszym piśmie zwrócić się do MEN z prośbą o analizę problemu i rozważenie podjęcia kroków w celu jego systemowego rozwiązania. Na pismo Pełnomocnika odpowiedział p. Maciej Kopeć, jednak jego odpowiedź nie była satysfakcjonująca dla nas, dlatego wystosowaliśmy do MEN jeszcze jedno pismo – bezpośrednio do Macieja Kopcia, bezpośrednio odnosząc się do jego korespondencji z Pełnomocnikiem.

WYSTĄPIENIE I ODPOWIEDZI

W międzyczasie zebraliśmy najczęściej pojawiające się pytania, które nam zadawaliście, i przekazaliśmy je do ministerstwa. Było to 9 października. 27 grudnia wystosowaliśmy pismo z prośbą o odpowiedź na pismo z dnia 9 października i pismo do p. M. Kopcia z dnia 9 sierpnia. Właśnie otrzymaliśmy od MEN odpowiedź, datowaną na 12 stycznia, na nasze pytania. Prezentujemy je poniżej wraz z naszym krótkim komentarzem.

W związku z tym, że pismo z MEN jest odpowiedzią na nasze dwa pisma, pozwoliliśmy sobie na dopasowanie fragmentów odpowiedzi MEN na pytania tak, aby całość była przejrzysta.

1. Czy wprowadzona przez art. 99 ust. 4 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 roku – Prawo oświatowe (Dz. U. 2017, poz. 59) możliwość określenia w statucie zasad wnoszenia telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych przez uczniów na teren szkoły dopuszcza także wprowadzenie całkowitego zakazu wnoszenia takich urządzeń elektronicznych, a co za tym idzie – niemożności korzystania z takich urządzeń nawet w czasie przerw międzylekcyjnych? Czy jeżeli szkoła dopuszcza wnoszenie urządzeń elektronicznych na jej teren oraz zakazuje ich używania w czasie lekcji, to czy może zakazać używania tych urządzeń w czasie przerw?

Przepis art. 99 ust. 4 ww. ustawy — Prawo oświatowe daje możliwość: uwzględnienia w statucie szkoły obowiązków ucznia w zakresie przestrzegania warunków wnoszenia i korzystania telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły. Jeżeli w statucie szkoły znalazł się taki przepis, może on określać warunki wnoszenia i zakaz korzystania z telefonów komórkowych na zajęciach edukacyjnych. Jest to autonomiczna decyzja szkoły. Pozbawiony kontroli dostęp uczniów do urządzeń elektronicznych na terenie szkoły, niesie ze sobą pewne zagrożenia, takie jak np. robienie zdjęć lub nagrywanie za pomocą telefonu komórkowego innych uczniów i nauczycieli bez ich zgody. Dlatego też ze względów organizacyjnych, porządkowych oraz dla zapewnienia bezpieczeństwa nauczycielom i uczniom, niejednokrotnie szkoły decydują się na wprowadzenie ograniczeń dotyczących używania telefonu komórkowego na jej terenie.

Komentarz: Jednoznacznej odpowiedzi na to, czy szkoła może wprowadzić całkowity zakaz wnoszenia telefonów nie ma. Jednak z odpowiedzi wynika, że można wprowadzić całkowity zakaz używania telefonów, aby uniknąć zagrożeń – np. robienia zdjęć bez zgody innych uczniów i nauczycieli

2. Czy nauczyciel może odebrać uczniowi telefon komórkowy lub inne urządzenie elektroniczne, jeżeli uczeń naruszy zasady wnoszenia ich na teren szkoły i korzystania z nich na terenie szkoły i złożyć je w depozycie u dyrektora szkoły do czasu odebrania ich przez rodziców bądź prawnych opiekunów? Jak ta kwestia jest zróżnicowana jeśli chodzi o uczniów pełnoletnich, którzy nie podlegają już władzy rodzicielskiej – kto w ich przypadku miałby owe urządzenia odbierać z depozytu dyrektora?

W przypadku, gdy szkoła zgodnie ze statutem, organizuje depozyt np. telefonów komórkowych, aby uczniowie nie korzystali z nich na zajęciach edukacyjnych, odpowiada tym samym za powierzony sprzęt i musi zwrócić go uczniom lub rodzicom, w zależności od tego czyją własnością jest telefon.

Komentarz: MEN chyba tą odpowiedzią rozwiał wszystkie wątpliwości. Depozyt w szkole – tak, ale szkoła ponosi odpowiedzialność za złożony tam sprzęt (niektórzy z was sygnalizowali, że szkoły próbują zrzucić z siebie ten obowiązek). Telefon odbiera właściciel – rodzic lub uczeń, nie można więc wymagać, by zawsze to rodzic musiał odbierać telefon.

3. Czy statut szkoły może zakazywać opuszczania budynku i terenu szkoły w czasie przerw międzylekcyjnych, a w przypadku uczniów nieuczęszczających na zajęcia religii lub wychowania do życia w rodzinie, gdy zajęcia te odbywają się w środku dziennego rozkładu zajęć – również wówczas, gdy te zajęcia się odbywają, a uczniowie tacy mają tzw. „okienka”? Czy takie zakazy mogą też być nakładane na uczniów pełnoletnich lub uczniów niepełnoletnich, których rodzice bądź opiekunowie prawni wyraziliby zgodę na opuszczanie budynku bądź terenu szkoły?

Autonomia dyrektora szkoły w tym zakresie [tj. konstruowania statutu – przyp.] wynika z przepisów prawa — to dyrektor szkoły kieruje działalnością szkoły i placówki, realizuje uchwały rady szkoły lub placówki, rady pedagogicznej. podjęte w ramach ich kompetencji stanowiących oraz reprezentuje szkołę na zewnątrz, sprawuje opiekę nad uczniami oraz stwarza warunki harmonijnego rozwoju psychofizycznego poprzez aktywne działania prozdrowotne, wykonuje zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom i nauczycielom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę lub placówkę. (…)

Ponadto, należy zauważyć, że szkoły są zakładami administracyjnymi, tj. jednostkami organizacyjnymi, które są powoływane do wykonywania zadań publicznych w zakresie edukacji i uprawnionymi do nawiązania stosunków administracyjnoprawnych. Zakład administracyjny, jako jedna z form decentralizacji, nie podlega władzy hierarchicznej organów administracji rządowej i sprawuje funkcje administracji publicznej samodzielnie. Z chwilą przyjęcia danej osoby w poczet użytkowników zakładu staje się ona podmiotem praw i obowiązków, które przysługują bądź obciążają użytkowników danego zakładu, a wynikają zarówno z przepisów powszechnie obowiązujących (ustaw i rozporządzeń), jak i ze statutów oraz regulaminów zakładowych. Korzystanie z zakładu administracyjnego, jakim jest szkoła, może być obowiązkowe — wynikające z konieczności wypełnienia obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, albo dobrowolne — w odniesieniu do osób, które temu obowiązkowi już nie podlegają. Bezpieczeństwo uczniów jest bardzo ważnym aspektem w pracy dydaktyczno— wychowawczej szkoły. Przepisy, które regulują te kwestie określone zostały w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej i Sportu 2 dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz. U. z 2003 r. poz. 69, z pózn. zm.). Zadaniem dyrektora szkoły jest zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu w szkole, a także bezpiecznych i higienicznych warunków uczestnictwa w zajęciach organizowanych przez szkołę poza obiektami należącymi do szkoły. W związku z powyższym to dyrektor szkoły decyduje o sposobie zapewnienia bezpieczeństwa uczniom i wszystkim pracownikom szkoły. Jeżeli w ocenie dyrektora szkoły istnieje potencjalne zagrożenie narażenie uczniów na niebezpieczeństwo, może on zastosować środki bezpieczeństwa.

Kolejną sprawą wymagającą zaznaczenia jest fakt, że nauka w Polsce jest obowiązkowa do 18. roku życia. Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 7 lat, oraz trwa do ukończenia szkoły podstawowej, nie dłużej jednak niż do ukończenia 18. roku życia. Zatem, jak wyjaśniano w poprzednich pismach, zasadniczo, uczniami szkół dla dzieci i młodzieży są osoby niepełnoletnie (część młodzieży osiąga pełnoletność w ostatnich klasach szkół ponadpodstawowych). Uczeń pełnoletni, który nie jest już objęty obowiązkiem nauki, korzysta z zakładu administracyjnego, jakim jest szkoła, na zasadzie dobrowolności. Podkreślam, że uczeń pełnoletni, nieobjęty już obowiązkiem nauki, decydując się na ukończenie edukacji w danej szkole, podporządkowuje się przepisom statutu danej szkoły. Jest to kwestia odpowiedzialności i dojrzałości wyrażanej poprzez umiejętność wzięcia odpowiedzialności za swoje postępowanie, dostosowanie się do warunków pracy i nauki w zakładzie administracyjnym, jakim jest szkoła i rzetelne wykonywanie swoich obowiązków.

Nauczyciele jako pracownicy szkoły podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za uchybienie godności zawodu nauczyciela lub obowiązkom, o których mowa w art. 6 Karty Nauczyciela (tu szczególnie kwestia dotycząca rzetelnego wypełniania zadań, w tym zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanym przez szkołę. Dyrektor szkoły lub nauczyciel wyrażając zgodę na opuszczenie terenu szkoły przez ucznia podczas zajęć organizowanych przez szkołę, bierze odpowiedzialność za bezpieczeństwo ucznia w tym czasie, bez względu na to, czy uczeń jest pełnoletni, czy nie. Tym samym szkoła ma prawo zabronić uczniom pełnoletnim wychodzenia na przerwach poza teren szkoły, jeśli takie zapisy znajdują się w statucie danej szkoły.

Komentarz: Dyrektor ma zapewnić bezpieczeństwo uczniom i nauczycielom i jednocześnie posiada dużą autonomię w zakresie ustalania zasad bezpieczeństwa. Zakaz opuszczania szkoły jest zgodny z prawem, nawet jeśli dotyczy uczniów pełnoletnich – również dlatego, że szkoła to zakład administracyjny i może ustalić zasady, które dotyczą wszystkich użytkowników zakładu. Niezmiernie ciekawe jest jednak to, że nauczyciel bierze odpowiedzialność za pełnoletniego ucznia, gdy wyrazi zgodę na opuszczenie przez niego terenu szkoły.

4. Czy celem wyegzekwowania zakazu nieopuszczania budynku i terenu szkoły szkoła może zlecić nauczycielom dyżurującym blokowanie drzwi i wyjść ze szkoły, zamykać takie drzwi i wyjścia, celem utrudnienia opuszczenia budynku szkoły? Jak ta kwestia ma się w przypadku uczniów pełnoletnich, których siłowe przetrzymywanie w szkole budzi poważne wątpliwości?

Komentarz: Do siłowego przetrzymywania uczniów w szkole MEN się nie odniosło – a sygnalizowaliście, że czasem drzwi są blokowane lub zastawiane przez nauczycieli. Jednak takie postępowanie (blokowanie i zastawianie drzwi) jest bezprawne, gdyż dyrektor nie ma prawa do tego, by ucznia pełnoletniego siłą w szkole przetrzymywać. Opuszczenie szkoły wbrew zakazom może pociągać za sobą negatywne konsekwencje.

5. Czy szkoła może wymagać tylko i wyłącznie zwolnień lekarskich celem usprawiedliwienia nieobecności na zajęciach? Czy odrzucanie oświadczeń rodziców/opiekunów prawnych bądź samych uczniów pełnoletnich co do przyczyń nieobecności jest dopuszczalne? Czy szkoła może wprowadzić dodatkowe obostrzenia w przypadku usprawiedliwień uczniów pełnoletnich, polegające np. na tym, że uczniowie pełnoletni mogą usprawiedliwić za pomocą „zwykłego” oświadczenia określoną liczbę godzin, a pozostałe godziny – tylko zwolnieniem lekarskim bądź też że uczniowie pełnoletni mogą się usprawiedliwiać jedynie za pomocą zwolnień lekarskich?

Przestrzeganie obowiązków ucznia zapisanych w statucie dotyczy również regularnego uczęszczania na zajęcia szkolne. W sytuacji, w których uczeń nie może uczestniczyć w zajęciach szkolnych, statut szkoły powinien określać, kiedy można uznać nieobecność ucznia za usprawiedliwioną. Analogicznie, jak w sytuacjach zawodowych, dokumentem niepodlegającym kwestionowaniu jest zaświadczenie lekarskie, które wystawia się w momencie nieobecności ucznia z powodu choroby i nieobecność taką traktuje się za usprawiedliwioną. Inne przyczyny nieobecności i sposoby ich usprawiedliwiania powinny być określone w statucie szkoły. Oświadczenie rodziców/opiekunów prawnych o przyczynach nieobecności lub oświadczenie ucznia pełnoletniego może być również uwzględnione. Należy jednak podkreślić, że oświadczenia takie nie mają statusu dokumentu urzędowego, stąd też mogą podlegać ocenie dyrektora szkoły czy nauczyciela (wychowawcy). Kwestia obecności czy nieobecności na zajęciach szkolnych i usprawiedliwienia nieobecności jest elementem procesu wychowawczego szkoły, tj. wdrażania ucznia do rzetelnego wykonywania obowiązków i odpowiedzialności za oświadczenia pisemne składane we własnej sprawie, co jest szczególnie ważne dla ucznia pełnoletniego, wchodzącego w dorosłe życie, spełniającego bądź mającego w przyszłości spełniać określone obowiązki zawodowe.

Warto w tym miejscu zauważyć, że osoba pełnoletnia podejmująca pracę jest zobowiązana do podporządkowania się przepisom np. z zakresu Kodeksu pracy czy regulaminom wewnętrznym zakładu pracy. Pracownik ma precyzyjnie określone sytuacje dotyczące nieobecności w pracy. Sytuacje, w związku z którymi pracownik może nie pojawiać się w pracy, związane są z: przysługującym pracownikowi urlopem (ustalonym z pracodawcą wcześniej), wezwaniem sądowym/urzędowym bądź nieobecnością spowodowaną chorobą, wypadkiem losowym lub koniecznością sprawowania opieki nad członkiem rodziny. Istnieją ściśle określone procedury w tym zakresie, których niezastosowanie może skutkować ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych i doprowadzeniem do zwolnienia dyscyplinarnego takiego pracownika.

Komentarz: MEN jasno podkreśla to, o czym już nieraz pisaliśmy: oświadczenia co do przyczyn nieobecności ucznia mogą podlegać ocenie (niezależnie od tego kto je składa – rodzic czy sam uczeń pełnoletni), ale nie ma podstaw do tego, by je automatycznie odrzucać. Ważne jest to, żeby statut określał konkretnie, kiedy nieobecność może być usprawiedliwiona. Jak samo MEN przyznaje, nawet pracownik może nie pojawić się w pracy w związku z wypadkiem losowym czy np. koniecznością opieki nad członkiem rodziny, a więc analogicznie – jako że MEN chętnie posłużył się analogią uczeń pełnoletni-pracownik – również nieobecność ucznia spowodowana inną sytuacją niż choroba powinna móc być usprawiedliwiona (a wiadomo, że w takim przypadku zaświadczenia lekarskiego uczeń nie otrzyma).

6. Czy w statucie szkoły mogą być zapisane obowiązki ucznia odnoszące się do jego zachowania poza terenem i budynkiem szkoły i jeśli określenie takich obowiązków jest dopuszczalne, to jak bardzo mogą one ograniczać swobodę ucznia? Czy dopuszczalne jest zawarcie w statucie postanowień mówiących o tym, że uczeń, nawet i ten pełnoletni, „ma dbać o swoje zdrowie, a w szczególności nie zażywać alkoholu, nikotyny i innych narkotyków”? Czy można karać ucznia obniżeniem oceny z zachowania np. za palenie papierosów czy picie alkoholu (uczeń jest pełnoletni i pali papierosy bądź spożywa alkohol w miejscach, w których nie jest to zabronione)?

Komentarz: MEN nie odniosło się do tego pytania.

7. Jak bardzo szkoła może ograniczać przez postanowienia statutu wygląd i strój uczniów? Czy zakres tych regulacji jest w jakiś sposób normowany? Czy są ograniczenia, które nie są dozwolone? Czy szkoła może zakazać farbowania włosów? Czy zezwalania na noszenie kolczyków tylko uczennicom nie jest przejawem dyskryminacji uczniów?

Ponadto informuję, że obowiązki ucznia określone w statucie szkoły uwzględniają również obowiązek w zakresie przestrzegania zasad ubierania się uczniów na terenie szkoły lub noszenia jednolitego stroju. Dyrektor szkoły podstawowej, szkoły ponadpodstawowej oraz szkoły artystycznej może z własnej inicjatywy lub na wniosek rady szkoły, rady rodziców, rady pedagogicznej lub samorządu uczniowskiego, za zgodą odpowiednio rady rodziców i rady pedagogicznej oraz w przypadku, gdy z inicjatywą wystąpił dyrektor szkoły lub wniosku złożonego przez inny podmiot niż samorząd uczniowski – także po uzyskaniu opinii samorządu uczniowskiego, wprowadzić obowiązek noszenia przez uczniów na terenie szkoły jednolitego stroju. Dyrektor szkoły, w której wprowadzono obowiązek noszenia przez uczniów jednolitego stroju, może w uzgodnieniu z radą rodziców i po zasięgnięciu opinii rady pedagogicznej określić sytuacje, w których przebywanie ucznia na terenie szkoły nie wymaga noszenia przez niego jednolitego stroju. W szkołach, w których nie wprowadzono obowiązku noszenia przez uczniów jednolitego stroju, oraz w szkołach, w których nie tworzy się rady rodziców, statut szkoły określa zasady ubierania się uczniów na terenie szkoły.

Komentarz: MEN nie odnosi się w ogóle do sensu pytania, podaje tylko ogólniki na temat jednolitego stroju.

8. Czy po osiągnięciu przez ucznia pełnoletności nie byłoby zasadnym, by szkoły na nowo uzyskały od takiego ucznia oświadczenie wyrażające chęć uczęszczania na religię, gdyż poprzednie złożyli jeszcze jego rodzice? Skoro bowiem wymaga się, by rodzice wyrazili chęć uczęszczania ich dziecka na zajęcia religii, a nie, jak to jest w wielu szkołach – by ewentualnie złożyli oświadczenie o nieuczęszczaniu na te zajęcia, to logiczne wydaje się, że od ucznia pełnoletniego nie powinno wymagać się złożenia oświadczenia o nieuczęszczaniu na takowe zajęcie, jeśli nie chce na zajęcia religii uczęszczać, a powinno się wymagać oświadczeń od tych uczniów pełnoletnich, którzy naukę religii chcą kontynuować.
9. Czy oświadczenie o rezygnacji z uczęszczania na zajęcia religii i wychowania do życia w rodzinie można złożyć w dowolnym momencie roku szkolnego? Czy oświadczenie o uczęszczaniu na ww. zajęcia obowiązuje na jeden rok szkolny czy na cały czas edukacji ucznia w danej placówce?

Odpowiadając na pytania dotyczące nauki religii wyjaśniam, że nauka religii w szkołach jest organizowana zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia określa, że naukę religii organizuje się w szkołach ponadpodstawowych na życzenie bądź rodziców, bądź samych uczniów. Po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii decydują uczniowie. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w formie pisemnego oświadczenia. Oświadczenie nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może jednak zostać zmienione (§ 1 ust. 2). Lekcje religii (określonego wyznania) są zajęciami, w których uczeń uczestniczy na zasadzie dobrowolnego wyboru, jednak po złożeniu oświadczenia w tej sprawie dyrektorowi szkoły, zajęcia te stają się dla ucznia obowiązkowe (sprawdzana jest obecność na zajęciach, wystawiane są oceny bieżące, a ocena roczna, choć nie ma wpływu na promocje ucznia do następnej klasy, jest wliczana do jego średniej ocen). W związku z powyższym, z uwagi na ustaloną organizacje pracy szkoły w danym roku szkolnym i obowiązkowy charakter tych zajęć, który skutkuje m.in. koniecznością umieszczenia ich w planie lekcji, zatrudnieniem nauczyciela itp. rezygnacja z udziału w zajęciach może być formalnie i faktycznie możliwa dopiero z końcem danego roku szkolnego.

Komentarz: W tym miejscu nie wiemy co napisać. W międzyczasie oczekiwania na odpowiedź MEN, udało się nam znaleźć pismo do fundacji Wolność od religii (https://wolnoscodreligii.pl/wp/jak-zrezygnowac-religii-trakcie-roku-szkolnego/), w którym MEN informowało, że “Rezygnacja z uczestnictwa w zajęciach z religii lub etyki może nastąpić w każdym czasie”. Tymczasem dziś czytamy, że rezygnacja jest możliwa dopiero z końcem roku…. MEN chyba się już samo pogubiło.

10. Czy szkoła może wymagać od ucznia pełnoletniego zgody jego rodzica na to, by mógł się on samodzielnie usprawiedliwiać i zwalniać zajęć? Czy szkoła może zabronić uczniom pełnoletnim wykonywanie ww. czynności?

Komentarz: Odnośnie tego punktu MEN nic nie pisze, ale my mamy dla Was kompleksową odpowiedź: http://bit.ly/Usprawiedliwianie_pelnoletni

11. Czy rodzice ucznia pełnoletniego mają prawo dostępu do jego wyników nauczania, postępów w nauce, ocen z zachowania, sytuacji szkolnej itp.? Czy jeśli rodzice mogą mieć do ww. danych dostęp, to czy uczeń pełnoletni może złożyć oświadczenie o tym, że nie wyraża zgody na to, by do jego danych dostęp mieli jego rodzice? Jak regulowany jest udział rodziców uczniów pełnoletnich w wywiadówkach i zebraniach?

Zgodnie z art. 44e ust. 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty oceny są jawne dla ucznia i jego rodziców. Przepisy oświatowe nie dopuszczają możliwości złożenia przez uczniów szkół dla dzieci i młodzieży oświadczenia o tym, że nie wyrażają zgody na to, by do jego danych dostęp mieli ich rodzice. Jedynie w przypadku uczniów szkół policealnych ww. przepis określa, że oceny są jawne tylko d;a samego ucznia.

Komentarz: Jasne i konkretne stanowisko MEN. W obecnym systemie prawnym uczeń pełnoletni w szkole dla młodzieży nie może zastrzec ocen.

12. Czy szkoła może wymagać od uczniów pełnoletnich dostarczenia zgody rodziców na udział w wycieczkach, zawodach, wyjazdy w ramach zajęć edukacyjnych itp.?

Poruszone przez Pana kwestie wymagania zgód na udział w wycieczkach szkolnych, samodzielnego powrotu do domu czy opuszczania terenu szkoły wynikają — jak słusznie to Pan ujmuje – z potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa. Nie wynika to jednak, jak Pan zauważył z chęci uniknięcia własnych konsekwencji prawnych, “nie do końca wiadomo jakich”, lecz z przepisów prawa oświatowego i prawa pracy, zobowiązujących dyrektora szkoły jako pracodawcy do zapewnienia bezpieczeństwa uczniom i pracownikom szkoły (również pełnoletnim). Nauczyciele jako pracownicy szkoły podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za uchybienie godności zawodu nauczyciela lub obowiązkom, o których mowa w art. 6 Karty Nauczyciela (tu szczególnie kwestia dotycząca rzetelnego wypełniania zadań, w tym zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanym przez szkołę. Dyrektor szkoły lub nauczyciel wyrażając zgodę na opuszczenie terenu szkoły przez ucznia podczas zajęć organizowanych przez szkołę, bierze odpowiedzialność za bezpieczeństwo ucznia w tym czasie, bez względu na to, czy uczeń jest pełnoletni, czy nie. Tym samym szkoła ma prawo zabronić uczniom pełnoletnim wychodzenia na przerwach poza teren szkoły, jeśli takie zapisy znajdują się w statucie danej szkoły. Zaznaczam przy tym, ze kwestie finansowania wycieczek z – jak Pan to sformułował w piśmie z dnia 9 sierpnia 2018 r. – ,,kieszonkowego” czy ,,dorabiania sobie w trakcie nauki” nie są równoznaczne z usamodzielnieniem się i niezależnością finansową od rodziców i tym samym nie mogą, być traktowane jako źródła dochodów i utrzymania osoby pełnoletniej. Są to jednak sprawy niepodlegające ocenie w świetle prawa oświatowego, stąd też trudno to skomentować w kontekście przez nas omawianym. We wcześniejszym piśmie skierowanym do Pana wymieniono ważne w zakresie wymagania zgody rodziców na udział w wycieczce aspekty i te opinie w dalszym ciągu podtrzymuje.

Komentarz: Z tego długiego fragmentu interesuje nas w zasadzie ostatnie zdanie. Wynika z niego, że MEN znajduje podstawy dla wymagania zgody rodziców na udział ucznia pełnoletniego w wycieczce (!). O tych “ważnych aspektach w zakresie wymagania zgody rodziców” mówimy: “Odnosząc się do kwestii samodzielnego wyrażania przez ucznia pełnoletniego zgody na udział w wycieczce szkolnej należy wziąć pod uwagę, że przepisy rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 8 listopada 2001 r.3, nie określają obowiązku uzyskania zgody rodzica lub prawnego opiekuna na udział w wycieczce szkolnej ucznia pełnoletniego. Przepisy wskazują jedynie, że udział uczniów niepełnoletnich w wycieczkach, z wyjątkiem przedmiotowych odbywających się w ramach zajęć lekcyjnych i imprez, wymaga zgody ich przedstawicieli ustawowych – rodzica lub prawnego opiekuna.
Jednak, w kontekście ww. art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, rodzice dziecka ponosząc konsekwencje finansowe wyrażenia zgody na udział dziecka w wycieczce szkolnej, powinni mieć wpływ na decyzję dotyczącą udziału w wycieczce także dziecka pełnoletniego, które będąc uczniem szkoły dla młodzieży nie jest w stanie utrzymywać się samodzielnie. Ponadto, co do zasady, uczniami szkół dla dzieci i młodzieży są osoby niepełnoletnie (część młodzieży osiąga pełnoletność w ostatnich klasach szkół ponadgimnazjalnych/ponadpodstawowych). Uczeń pełnoletni, który nie jest już objęty obowiązkiem nauki, korzysta z zakładu administracyjnego jakim jest szkoła na zasadzie dobrowolności. Należy też zauważyć, że przepisy prawa oświatowego wprowadzają odrębną organizację kształcenia w szkołach dla dorosłych, a więc w szkołach, do których przyjmowane są osoby mające 18 lat.

13. Na podstawie jakich regulacji uczniowie mogą być przez szkołę zobowiązani prac porządkowych na jej terenie?

Zgodnie z przepisami prawa, udział uczniów w pracach na rzecz szkoły i środowiska może mieć miejsce po zaopatrzeniu ich w odpowiednie do wykonywanych prac urządzenia, sprzęt i środki ochrony indywidualnej oraz po zapewnieniu właściwego nadzoru i bezpiecznych warunków pracy.

Komentarz: Dodajmy jeszcze, że kwestię tę reguluje Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (paragraf 2).

14. Czy szkoła, organizując depozyt – stały, np. książek, butów, strojów do ćwiczeń bądź czasowy – np. na telefony, organizowany w czasie lekcji – może skutecznie zdjąć z siebie odpowiedzialność za pozostawione w tych depozytach przedmioty? Czy nauczyciel, który przed każdymi zajęciami nakazuje odłożenie telefonów do przygotowanego przez niego pojemnika, może zrzec się odpowiedzialności za te telefony?

W przypadku, gdy szkoła zgodnie ze statutem, organizuje depozyt np. telefonów komórkowych, aby uczniowie nie korzystali z nich na zajęciach edukacyjnych, odpowiada tym samym za powierzony sprzęt i musi zwrócić go uczniom lub rodzicom, w zależności od tego czyją własnością jest telefon.

Komentarz: Jak wyżej przy podobnym pytaniu.

15. Czy statut może nakazywać uczniom przychodzenie do szkoły wcześniej, aniżeli zaczynają się zajęcia w danym dniu? Spotyka się w statutach postanowienia, które mówią o tym, że obowiązkiem ucznia jest przyjście do szkoły np. „minimum 10 minut przed rozpoczęciem lekcji”.

Komentarz: Do tego kuriozalnego przepisu, którego istnienie nam zgłaszaliście, MEN się nie odniosło. A szkoda. Argumentacja mogłaby być ciekawa.

16. Czy kuratorium oświaty ma prawo przekazać dane osoby składającej wniosek o zbadanie zgodności z prawem postanowień statutu dyrektorowi szkoły? Jeśli nie, to w jaki sposób uczniowie mogą dochodzić swoich praw w przypadku ujawnienia ich danych i jak przed takim ujawnieniem danych mogą się chronić? Dla wielu uczniów barierą przed podjęciem działań w celu wyeliminowania naruszeń ich praw w szkole są możliwe sankcje ze strony dyrekcji i nauczycieli, jeśli ci powzięliby informacje o ich piśmie skierowanym do kuratorium.

Odpowiadając na pytanie dotyczące danych osobowych wyjaśniam, że administratorem danych osobowych uczniów jest szkoła, reprezentowana przez jej dyrektora. Tym samym za przetwarzanie danych osobowych w szkole odpowiada dyrektor szkoły, który wyznacza inspektora ochrony danych (w szkołach publicznych powołanie inspektora jest obowiązkowe). Z inspektorem można się kontaktować we wszystkich sprawach związanych z przetwarzaniem danych osobowych oraz z wykonywaniem praw przysługujących na mocy RODO osobie, której dane dotyczą. Dane inspektora udostępniane są na stronie internetowej szkoły lub w miejscu ogólnie dostępnym w szkole. Jeżeli zatem uzna Pan, ze przetwarzanie danych osobowych narusza przepisy RODO, służy Panu prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Komentarz: Odpowiedź średnio ma się do zadanego pytania. Do meritum MEN się nie odniosło.


3 Komentarze

Karp Kaarpowsky · 22 stycznia 2019 o 01:18

Ale mnie (delikatnie mówiąc) zdenerwowały te odpowiedzi. Jednak moje odczucia związane ze szkołą są prawdziwe tj. że szkoła robi za “dobrowolne” więzienie, gdzie jesteś zmuszany do przestrzegania jakichś chorych restrykcji i bycia poniżanym przez strażników więziennych (nauczycieli), oraz jest wymuszana na tobie presja podporządkowania się do ustalonych przez naczelnika więzienia (dyrektora) zasad i obowiązków, tylko po to żeby dostać popołudniową lub weekendową przepustkę z więzienia, a w domu harować dalej wykonując prace społeczne (zadania domowe i nauka), by po powrocie z przepustki nie zostać ukaranym za ich niespełnianie.

I gdzie tu sprawiedliwość proszę państwa, kiedy do 18 roku życia jesteśmy wprost zmuszani do zniewolenia i oddania większości swoich praw i wolności osobistej, a po 18 roku życia “dobrowolnie” się na to zgadzamy, tylko dlatego by spełnić jakieś chore widzi-mi-się dyrekcji i nauczycieli.

Agnieszka · 29 października 2019 o 23:01

Taka mała uwaga… czy trzygodzinne okienko między lekcjami można uznać za przerwę? Bo dla mnie to absurd. Uczniowie chcą w liceum wykorzystywać ten czas efektywnie, a zmuszani są do siedzenia w boksach, na korytarzach, a dodatkowy nauczyciel jest delegowany, żeby ich pilnować. A mogliby w tym czasie pójść na dodatkowy angielski, francuski czy po prostu zaczerpnąć powietrza. Głupota szkolna jest bezgraniczna

    Łukasz Korzeniowski · 30 października 2019 o 11:00

    Dziwna sytuacja. Chcielibyśmy się bliżej przyjrzeć tej sytuacji. Prosimy o kontakt: umarlestatuty@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *