Prawo Głuchych do edukacji

Opublikowane przez Marta Edeńska w dniu

Czy wiesz, że nie każdy Polak ma równe prawo do edukacji w Polsce? Nie każdy Polak ma możliwość uczenia się w szkole w swoim języku. Dość zadziwiające biorąc pod uwagę, że uczenie się różnych przedmiotów szkolnych, realizacja podstawy programowej czy uczenie się kolejnego języka bez korzystania z pierwszego wydaje się czymś niemożliwym. Mowa tutaj o prawie Głuchych do edukacji dwujęzycznej.

Polski język migowy a system językowo-migowy

Na początek będą nam potrzebne dwa pojęcia: PJM i SJM. Polski język migowy, oznaczany skrótem PJM jest językiem wizualno-przestrzennym wykorzystywanym w codziennej komunikacji przez społeczność Głuchych w Polsce. Język ten znacząco różni się od języków fonicznych, jednak podobnie do innych naturalnych języków migowych należy do językowego i kulturowego dziedzictwa danej społeczności. System językowo-migowy (SJM) nie jest podobnie jak PJM naturalnym językiem, a został specjalnie opracowany w celu łatwiejszego porozumiewania się w języku fonicznym między słyszącymi a głuchymi. W złożeniu system miał ułatwić głuchym naukę języka polskiego, w rzeczywistości jednak dla głuchych często jest on niezrozumiały, a jako narzędzie nauki w szkole, okazał się nieskuteczny. SJM powstał poprzez przejęcie części znaków (odpowiednik słów) z PJM, stworzenie nowych oraz dostosowanie ich do gramatyki właściwej dla języka polskiego, z całkowitym pominięciem zasad gramatycznych polskiego języka migowego.1

Pierwszym językiem większości osób Głuchych jest PJM, którym jednak nie posługuje się wielu nauczycieli w Polskich szkołach. Z kontroli przeprowadzonej przez NIK w 15 jednostkach oświatowych wynika, że w latach 2019-2022 system kształcenia nie zaspokajał potrzeb uczniów z niepełnosprawnością słuchu. W szkołach objętych badaniem tylko około 20% nauczycieli znało PJM, a ok. 34% SJM. Należy w tym miejscu przypomnieć, że prawo do powszechnego i równego dostępu do wykształcenia zapewnia konstytucja oraz Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych.2

Anna Goc, autorka „Głuszy”, opisuje wiele przypadków problemów z porozumieniem się z nauczycielami, takich jak na przykład rozmowa niesłyszącego od urodzenia Eryka z pedagożką, która mimo wiedzy, że Eryk jest osobą niesłyszącą, mówi do niego, zamiast migać, lub nauczycielki biologii, która miga, ale tylko czasami, do tego korzystając z SJM.3 Zaprezentowany jest też przykład Emanuela, w którego grupie przedszkolnej żadna nauczycielka nie miga, przez co też on sam zniechęca się do przedszkola i szkoły. Wśród kolejnych historii można przeczytać o wielu nauczycielach  mówiących do niesłyszących dzieci. Daje to obraz trudny do pojęcia dla osoby słyszącej, bo jak wyobrazić sobie, że posyłamy dziecko do szkoły, w której żaden z pedagogów nie może się z nim porozumieć w żadnym języku?

Przygotowanie surdopedagogiczne

Niski poziom znajomości i umiejętności posługiwania się Polskim językiem migowym nie jest jednak wyłączną winą nauczycieli. Na studiach surdopedagogicznych, mających przygotować do pracy z dzieckiem z wadą słuchu, w tym dzieci niesłyszących, zajęcia z tego języka obejmują jedynie około 200 słów i rzadko umożliwiają poznanie gramatyki PJM. Takie przygotowanie nie jest wystarczające do podjęcia pracy w zawodzie, a jedyną możliwością nauczycieli na doskonalenie się w tym kierunku jest poszukiwanie kursów na własną rękę.

Jak mówił pan Krzysztof Kotoniewicz, prezes Zarządu Głównego Polskiego Związku Głuchych, podczas konferencji na ten temat — „Konieczna jest reforma systemu kształcenia kadry pedagogicznej, tak, aby nauczyciele surdopedagodzy byli właściwie przygotowani do pracy z uczniem z niepełnosprawnością słuchu.”4 Twierdził również, że „Należy dać dzieciom i młodzieży z niepełnosprawnością słuchu możliwość nauki i poznania polskiego języka migowego jako języka pierwszego, który pozwoli na opanowanie języka polskiego pisanego, aby każdy mógł zdecydować, czy chce komunikować się w języku polskim czy w polskim języku migowym, a może w obydwu tych językach.” Zmiana taka jest szczególnie ważna w kontekście dzieci niesłyszących z rodzin słyszących, które pozbawione dostępu do edukacji PJM pozostaną osobami bezjęzycznymi, nie mogącymi porozumiewać się ani w języku fonicznym, ani migowym.

Nauka języka

Bezjęzyczność oznacza brak możliwości spełniania potrzeby kontaktów i nawiązywania relacji, a w kontekście edukacyjnym stawia poważne ograniczenie dla możliwości pozyskiwania wiedzy. Można zapytać, dlaczego osoby niesłyszące po prostu nie nauczą się czytać po polsku?

Słyszący nabywają umiejętności językowe od urodzenia poprzez osłuchiwanie się z głosem rodziców i ludzi dookoła — dzieci potrafią mówić już zanim trafią do przedszkoli czy szkół. Taki sam proces ma miejsce, kiedy dzieci niesłyszące od urodzenia obserwują migających rodziców. Mając już pierwszy język, tj. PJM, mają możliwość podjęcia próby nauczenia się kolejnego języka, na przykład polskiego. Jednak jeśli trafiają do szkoły, w której naukę prowadzi się w języku polskim werbalnym, ze względu na brak umiejętności migania przez nauczycieli lub posługiwania się przez nich jedynie SJM, opartym na polskiej gramatyce, powstaje środowisko, w którym efektywna nauka jest niemożliwa. Dzieje się tak, ponieważ gramatyka języka polskiego różni się od gramatyki polskiego języka migowego, jest więc niezrozumiała dla osób posługujących się PJM. Do tego dochodzi wiele innych różnic między tymi językami, jak przykładowo obecność w języku polskim intonacji (której oczywiście nie znajdziemy w PJM) czy mimika, położenie tułowia, kierunek ruchu, odgrywające dużą rolę w Polskim Języku Migowym, a nie posiadające tak wielkiej roli w języku polskim. 

Aby lepiej to zobrazować należy wyobrazić sobie dziecko, które trafia do zagranicznej szkoły nie znając nawet podstaw używanego tam języka, zostaje usadzone w ławce, z nauczycielem posługującym się tylko językiem dla niego obcym. Dodatkowo nauka przebiega jedynie przez pisanie, bez prób nawiązania kontaktu werbalnego. Taka sytuacja jest trudna nie tylko ze względu na brak zrozumienia prezentowanych treści, ale i brak możliwości zadawania pytań czy nawiązania relacji z nauczycielem. Uniemożliwia również rolę pedagogiczną nauczyciela, który nie może wspierać w rozwoju swojego ucznia, ze względu na brak możliwości wymieniania się swoimi myślami, poglądami czy uczuciami.

Zakończenie

Nie jest oczywiście tak, że wszystkie placówki edukacyjne dla osób niesłyszących i słabosłyszących są pozbawione kadry z odpowiednimi kwalifikacjami, jednak opisane powyżej przypadki wciąż nie są jednostkowe, a prawo głuchych do edukacji wymaga wielu zmian. Największym problemem wydaje się brak odpowiedniego przygotowania kadry pedagogicznej do pracy i wsparcia dla uczniów z niepełnosprawnością słuchową. Prawo do nauki nie ogranicza się bowiem do możliwości uczęszczania do budynku szkolnego. Powinno obejmować całokształt zdobywania wiedzy i umiejętności w sposób dla ucznia zrozumiały i możliwy do przyswojenia, indywidualizację pracy, adekwatne dostosowanie pracy na lekcji, w domu oraz zaliczeń, a także możliwość zadawania pytań i odpowiednie wsparcie ze strony nauczyciela, zarówno w kontekście poznawanych treści, jak i opieki pedagogicznej czy wsparcia w napotykanych trudnościach.


Przypisy:
1. A. Kosztowny, PJM a SJM, http://www.migajacedlonie.pl/2018/10/pjm-a-sjm [dostęp: 3 sierpnia 2023 r.].
2. Najwyższa Izba Kontroli, Edukacja głuchych i niedosłyszących do reformy, https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/edukacja-gluchych-i-niedoslyszacych.html [dostęp: 20 listopada 2023 r.].
3. Wielki słownik języka polskiego, audyzm, https://wsjp.pl/haslo/podglad/100370/audyzm [dostęp: 3 sierpnia 2023 r.].
4. Konferencja „W stronę efektywnej edukacji dzieci i młodzieży niesłyszących i słabosłyszących —– stan obecny, rekomendacje i wyzwania”, 7 grudnia 2022 r.

Zdjęcie w tle: SHVETS production/Pexels.