Ocenianie wiedzy jest nieodłącznym elementem edukacji na każdym jej szczeblu. W polskich realiach zazwyczaj ewoluuje od ocen opisowych, przez stopnie szkolne, aż po recenzje prac dyplomowych. Nierzadko podczas owego procesu może dochodzić do różnego rodzaju nadużyć lub niepopartego podstawą prawną wystawiania ocen.

O problemie z wystawianiem ocen bieżących od lat alarmują uczniowie. Problemy pomimo coraz większej świadomości uczniów wciąż się piętrzą. W niniejszym tekście przedstawiam najczęstsze przypadki, kiedy to nauczyciel stawia się ponad obowiązującymi go przepisami i narusza Twoje dobro.

Ocena niedostateczna na podstawie nieobecności

Zgodnie z ustawą o systemie oświaty ocenianiu podlegają dwa czynniki: osiągnięcia edukacyjne oraz zachowanie ucznia. Stoi to w sprzeczności z pospolitą nauczycielską praktyką, wedle której nieobecny podczas pracy pisemnej uczeń automatycznie otrzymuje „jedynkę”. Ocenianie frekwencji, a zatem i nieobecności podczas pisania pracy (np. sprawdzianu) jest nielegalne. Prawo chroni Twoje prawo do braku sankcjonowania oceną negatywną takiej sytuacji.

Podstawa prawna: art. 44b ust. 1 ustawy o systemie oświaty (Dz.U.2021 poz. 1915)

 „Szóstka” za wiedzę ponadprogramową

Przed 1991 rokiem w polskiej szkole nie występowała ocena celująca. Do dziś wielu – zwłaszcza najbardziej doświadczonych – nauczycieli nie stosuje jej do wystawiania bieżących ocen za opanowanie całej podstawy programowej, wpisując ją do dziennika jedynie za ponadprogramową, „dodatkową” i „nieobowiązkową” wiedzę. Stare przyzwyczajenia doprowadzają do sytuacji, kiedy pedagodzy (często nieświadomie) dopuszczają się łamania prawa. Warunki otrzymywania ocen uszczegóławia ustawa o systemie oświaty. Zgodnie z nią ocenie podlega poziom i postęp w opanowaniu „wiadomości i umiejętności w stosunku do wymagań określonych w podstawie programowej”. Prawo gwarantuje więc, iż w przypadku stuprocentowego wyniku z zadania, uczeń otrzymuje najwyższą ocenę.

Podstawa prawna: art. 44b ust. 3 ustawy o systemie oświaty (Dz.U 2021 poz. 1915)

Niemierzalne osiągnięcia

W procesie kształcenia spotykamy się również z zadaniami, które trudno prawidłowo ocenić. Do kategorii przedmiotów niemierzalnych zalicza się m.in.: plastyka, technika i wychowanie fizyczne. Z racji na program nauczania trudno jest obiektywnie zrecenzować i wystawić odpowiednią, obiektywną ocenę za osiągnięcia artystyczne, czy fizyczne. Częstą praktyką – m.in. podczas zajęć WF – jest wystawianie ocen uwzględniających jedynie osiągnięty wynik. Dla przykładu ocenę dobrą otrzymają chłopcy, którzy bieg na 60 metrów ukończą w wyznaczonych widełkach czasowych. Bez znaczenia są wówczas starania tych „słabszych”, a obiektywnie wolniejszych uczniów. Liczą się jedynie absurdalne tabeleczki i umieszczone w nich cyferki.

Podobna sytuacja ma miejsce na przedmiotach artystycznych. Jak sprawiedliwie ocenić rysunek, malowidło czy szkic? Nauczyciele nierzadko w sposób subiektywny starają się obiektywnie wartościować prace. To niemożliwe. W zapomnienie odchodzą chęci i zapał ucznia. Najważniejsza jest opinia nauczyciela. Niesprawiedliwe praktyki nie dość, że zabijają kreatywność i indywidualność, to ponad wszystko krzywdzą uczniów i łamią obowiązujące przepisy. Ocenianiu powinny podlegać przede wszystkim: „wysiłek wkładany przez ucznia w wywiązywanie się z obowiązków”. W przypadku wychowania fizycznego również „systematyczność udziału ucznia w zajęciach”, a także aktywność na „na rzecz kultury fizycznej”.

Podstawa prawna: § 9 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej (Dz.U 2019 poz. 373)

Nieklasyfikacja z powodu frekwencji

Prawdą jest, że uczeń może być nieklasyfikowany z przedmiotu w przypadku frekwencji nieprzekraczającej 50%. Prawo przewiduje jednak warunek, o którym większość nauczycieli zdaje się zapominać. Nieklasyfikacja z powodu małej frekwencji może mieć miejsce jedynie w przypadku, gdy z powodu nieobecności ucznia, nauczyciel nie ma podstaw (odpowiedniej ilości ocen) do ustalenia oceny klasyfikacyjnej. Kwestię tego ile dokładnie ocen stanowi minimum, określa statut szkoły. Jeżeli warunek liczby ocen jest spełniony, nauczyciel nie ma prawa nie klasyfikować ucznia.

Podstawa prawna: art. 44k ust. 1 ustawy o systemie oświaty (Dz.U. 2021 poz. 1915)

Nieudostępnienie prac ocenionych

Nauczyciele są zobowiązani do ujawnienia i argumentacji oceny, jaką wystawili za zadanie przedmiotowe. Ocenie podlega każda praca pisemna wykonana przez ucznia. Otrzymany, za wiedzę i umiejętności, stopień jest jawny zarówno dla ucznia, jak i jego rodziców. Przy jego wystawieniu konieczne jest uzasadnienie, w sposób, jaki przewiduje statut szkoły.

Podstawa prawna: art. 44e ust. 2-4 ustawy o systemie oświaty (Dz.U 2021 poz. 1915)

Oceny przewidywane

Uczniowie muszą otrzymać informację o ocenie, jaka ma zostać wystawiona na świadectwie ukończenia klasy. Każdy nauczyciel ma ustawowy obowiązek poinformowania ucznia i jego rodziców o przewidywanych rocznych ocenach klasyfikacyjnych z zajęć edukacyjnych i zachowania. Formę i ostateczny termin wystawienia oceny proponowanej precyzuje statut szkoły.

Podstawa prawna: art. 44g ust. 1 ustawy o systemie oświaty (Dz.U 2021 poz. 1915)

Wielu nauczycieli często nie jest świadomych łamania prawa. Stwarzają wrażenie nieomylnych, stawiając się ponad przepisami. Każda ocena, łamiąca obowiązujące ustawy i rozporządzenia, powinna zostać anulowana natychmiast po interwencji. Warto pamiętać, że PSO nigdy nie jest ważniejsze od statutu szkoły i przepisów, a dyrekcja zobowiązana jest do kontroli przestrzegania prawa przez wszystkich nauczycieli.


4 komentarze

Karolina · 25 sierpnia 2022 o 21:32

Ciekawy artykuł! Faktycznie podane sytuacje to najczęstsze znane mi przykłady nadużywania ocen. Przypomnę tylko o zmianie nazewnictwa. Mamy PZO, nie PSO.

Xxx · 26 sierpnia 2022 o 06:20

„ Wielu nauczycieli często nie jest świadomych łamania prawa. Stwarzają wrażenie nieomylnych, stawiając się ponad przepisami”. Serio? Taki wpis w artykule był konieczny?

Czytelnik · 27 sierpnia 2022 o 12:02

A co z ocenami za pracę domową?

Dominik · 1 września 2022 o 01:02

Niestety jest wiele tego typu przypadków. Tyle batali stoczyłem z takim typem nauczyciela, że aż szkoda gadać.

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.